Skutki zadłużenia

Zadłużenie publiczne wywołuje wielorakie i często długoterminowe skutki. Są to na ogół skutki planowane, z których politycy zdają sobie sprawę. Oprócz tego występuje cała gama skutków nie dających się przewidzieć w chwili zaciągania kredytu. Klasycy ekonomii krytycznie oceniali dług publiczny. Przede wszystkim zwracali uwagę na nieproduktywny charakter wydatków budżetowych, co może być potęgowane przez ich finansowanie za pomocą kredytu. Zarazem kredyt zaciągany przez państwo i samorząd redukuje rozmiary inwestycji prywatnych, gdyż państwo i samorząd na rynku kredytowym są konkurentami trudnymi do pokonania. Według klasyków samoregulujące działanie mechanizmów rynkowych sprawia, że nie ma powodów, by za pośrednictwem kredytu oddziaływać na zatrudnienie i poziom cen. Współczesna nauka finansów jest pod tym względem mniej rygorystyczna. Nie na wiele przydaje się krytyka, gdy praktycznie i tak sięga się po kredyt. Należy raczej porządkować taką praktykę niż ją zwalczać. W tym właśnie celu przyjęto podział wydatków na zwyczajne i nadzwyczajne. Wydatki zwyczajne powinny być finansowane wyłącznie z bieżących wpływów podatkowych, natomiast wydatki nadzwyczajne ewentualnie mogą być finansowane za pomocą kredytu. Do wydatków nadzwyczajnych zalicza się na ogół następujące ich rodzaje: ⦁ wydatki na samofinansujące się i rentowne inwestycje (są one finansowane z kredytu, gdyż nie powodują obciążenia budżetu), ⦁ wydatki, z którymi wiążą się korzyści długoterminowe i w rezultacie uczestniczą w nich także następne pokolenia (finansowanie takich wydatków za pomocą kredytu jest usprawiedliwione), ⦁ wydatki wymagające natychmiastowego sfinansowania, dla których nie można znaleźć odpowiednich wpływów podatkowych (podniesienie podatków wymaga bowiem odpowiedniej procedury parlamentarnej). Współczesna myśl ekonomiczna i finansowa uznaje zalety kredytu publicznego w dziedzinie kształtowania koniunktury, zwłaszcza w okresie recesji i depresji, kiedy prywatne inwestycje oraz popyt wyraźnie spadają i nie ma możliwości podwyższania podatków. Wówczas źródłem finansowania instrumentów kształtowania koniunktury, zwłaszcza zatrudnienia (robót publicznych), jest kredyt. Spłata długu powinna być ułatwiona w okresie ożywienia, ale tutaj zarówno parlamenty, jak i rządy interweniują już w mniejszym stopniu, i to nie dlatego, że boom jest zjawiskiem pozytywnym, lecz dlatego że nie istnieją instrumenty jego kształtowania. Zadłużenie publiczne prowadzi dość często do erozji dyscypliny budżetowej, gdyż Pomija się problem równowagi budżetowej. Parlamenty i rządy liczą nie tylko na wpływy podatkowe, ale przede wszystkim – na możliwość zaciągnięcia kredytu. Dlatego częste są postulaty powrotu do budżetu zrównoważonego, ale można przyjąć, że ich urzeczywistnienie pozostaje w sferze rozważań teoretycznych. Do oceny położenia finansowego coraz szerzej wykorzystuje się techniki komputerowe, które pozwalają na możliwie szybką interwencję, i to nie tylko w skali kraju, ale i międzynarodowej. Istnieje zatem pewna łatwość technicznego sterowania, która ma swoje ujemne strony merytoryczne. Pojawia się bowiem lekkomyślność w procesie podejmowania decyzji, która prowadzi do nieodpowiedzialności. Tę ostatnią ułatwiają wszelkiego rodzaju konfiguracje koalicji rządowych. Jest to cena rządów parlamentarnych (i nie należy jej obniżać za pomocą metod stosowanych przez rządy totalitarne). Istotną kwestią jest związek między zadłużeniem a stopą inflacji. Jest to szczególnie ważne w odniesieniu do skutków kredytu długoterminowego. Na ogół państwowe obligacje i papiery wartościowe mają stałe oprocentowanie, które uwzględnia stopę inflacji. Ma to mobilizować kredytodawców do udzielenia kredytu. Jednak długoterminowe prognozowanie stopy inflacji może prowadzić do błędnych ocen, gdy inflacja rośnie szybciej od stopy oprocentowania pożyczki. Wówczas kredytodawca ponosi realne straty, niejako przejmując część długu na siebie; równocześnie jednak obniża się jego siła nabywcza. Dlatego z punktu widzenia kredytodawcy korzystniejsze są pożyczki krótkoterminowe. Może on łatwiej ocenić wartość spłaconego kredytu wraz z odsetkami. Odsetki zaś pozwalają na ich dostosowanie do poziomu inflacji. Trudno jednak przyjąć, że państwo lub samorząd będą chętnie zwiększały realną wartość zwracanych pożyczek wraz z odsetkami, gdyż byłoby to dokonywane w następstwie podwyższania podatków. W rezultacie podatnicy musieliby ograniczyć konsumpcję lub inwestycje – albo jedno i drugie. Kredytowanie może prowadzić do zwiększenia inflacji, gdy kredytodawcy zechcą osiągnąć zysk w wyniku podwyższenia odsetek. Możliwość podwyższenia odsetek przez kredytodawcę zależy od sytuacji na rynku kredytowym oraz położenia finansowego państwa. Jeżeli kredytodawcy zauważą, że państwo pilnie potrzebuje kredytu, to zechcą tę sytuację wykorzystać i podwyższą odsetki. Zadłużenie publiczne może powodować ograniczenie tworzenia kapitału prywatnego. Kredyt publiczny zwiększa bowiem popyt państwa na dobra i usługi, a kredytowanie obciąża oszczędności prywatne. W rezultacie następuje transfer zasobów z sektora prywatnego do publicznego. Jeżeli przyjąć, że wykorzystanie zasobów przez sektor publiczny jest kosztowniejsze niż w przypadku sektora prywatnego, to zadłużenie publiczne również powoduje dodatkowe koszty finansowania działalności publicznej. Nie są to koszty, które można ocenić od razu. Przygotowanie takiej oceny może być dokonywane na podstawie długookresowego kształtowania działalności. Trzeba zwrócić uwagę na to, że ograniczanie możliwości tworzenia kapitału ma niekorzystny wpływ na przyszłe inwestycje. Postawa kredytodawców również ma istotne znaczenie dla ograniczenia negatywnych skutków zadłużenia publicznego. Jeżeli kierują się oni przy udzielaniu kredytu spodziewanymi zyskami z tytułu odsetek i ich podwyższania w miarę odraczania spłat to można przyjąć, że pomijają możliwość sanacji finansów publicznych. Motyw dla kredytodawców może stanowić nie tylko zysk, lecz również korzyści polityczne związane z poręczeniem rządowym. Wówczas kredytodawcy nie przywiązują wagi do badania wiarygodności dłużnika, gdyż ich oczekiwania nie są w pełni finansowe, lecz polityczne. Gotowi są ponieść ryzyko związane z odzyskaniem pożyczonych pieniędzy, gdy zauważą, że polityczne warunki kredytu zostały spełnione (np. stabilizacja lub destabilizacja stosunków politycznych w kraju zadłużonym). Spłata długu stanowi obciążenie dla podatników i może powodować redukcję zadań finansowych z budżetu. Państwo może te ciężary łagodzić, gdy w celu spłaty kredytu sięga po emisję pieniądza. Jest to możliwe wówczas, gdy bank emisyjny nie ma autonomii i jest podporządkowany rządowi. Źródłem dochodu państwa jest różnica między kosztem wytworzenia banknotu lub monety a ich nominalną wartością. Prowadzi to do wzrostu podaży pieniądza, stanowiącej źródło inflacji. Niebezpieczeństwo takie istnieje i trudno je ograniczyć, gdyż w obu przypadkach niezbędna jest interwencja państwa. Często prowadzi się negocjacje o odroczenie zwrotu kredytu. Zgoda kredytodawców na odroczenie spłaty kredytu powoduje wzrost odsetek. W ten sposób kredytodawcy chcą się zabezpieczyć przed zbyt dużym spadkiem siły nabywczej spłacanego kredytu. Następuje wtedy wprawdzie odroczenie spłaty kredytu, ale zarazem kumulują się one w latach następnych. Deficyt budżetowy i dług publiczny ze względu na swoje znaczenie makroekonomiczne jest w Polsce i w krajach o gospodarce rynkowej przedmiotem szczególnego zainteresowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *